To był jeden z tych sierpniowych dni, które w Tatrach zdarzają się może kilka razy w sezonie. Niebo bez skazy, temperatura idealna — ani za gorąco, ani za zimno — a słońce, które od rana malowało górskie szczyty w odcieniach złota i intensywnej zieleni. Kto w środę 26 sierpnia wybrał się na Halę Gąsienicową, ten trafił w samą dziesiątkę. Choć w Kuźnicach panował spory tłok, każdy, kto ruszył na szlak, szybko zapominał o zgiełku miasta.

Trasa z Kuźnic przez Dolinę Bystrą to klasyka, która nigdy nie zawodzi. Początkowy odcinek asfaltem szybko weryfikuje plany, ale już po skręceniu w leśną ścieżkę zaczyna się prawdziwa górska magia. Sierpniowe słońce przebijało się przez korony świerków, rzucając na ściółkę ruchome, złociste plamy, a powietrze pachniało żywicą i ciepłą ziemią. Po wyjściu na Przełęcz między Kopieńcem a Bocianiem las nagle się rozstępuje, odsłaniając pierwszy prawdziwy widok — rozciągniętą u stóp dolinę i majaczące w oddali turnie, które zapowiadają, co dopiero nadejdzie.

Hala Gąsienicowa — widok
📷 : Trybuna Foto

Kulminacyjnym punktem wędrówki jest zejście w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego. Około południa, gdy słońce stało najwyżej, jezioro prezentowało się spektakularnie. Jego ciemna, atramentowa tafla odbijała promienie niczym lustro — tysiące srebrzystych refleksów tańczyło na powierzchni, a nad wodą unosił się gwar rozmów turystów korzystających z dłuższego odpoczynku. Tuż nad stawem, wtulony w skały Kościelca, widać było charakterystyczny kształt schroniska „Murowaniec" — miejsca, które od dziesięcioleci stanowi cel i azyl dla wszystkich zdobywców tych szlaków.

Przed schroniskiem jak zwykle tętniło życie. Kolejka po popisowy żurek i gorącą herbatę wije się wzdłuż budynku, ale nikt nie spieszy się zbyt mocno — wszyscy chcą nacieszyć się chwilą. Turyści rozkładają się na kocach na pobliskich polanach, opierają o balustrady z kubkiem w dłoni, wbijają wzrok w panoramę, której nie powstydziłoby się żadne pocztówkowe zdjęcie. W oddali widać mrówki turystów wspinających się granią Kościelca, a z gór dobiega ten specyficzny, kojący szum — mieszanka wiatru, schroniskowej gawędy i dźwięku owczych dzwonków.

Hala Gąsienicowa — panorama
📷 : Trybuna Foto