1. kolejka PKO BP Ekstraklasy 2026/2027 – podsumowanie
Sezon 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy wystartował w piątek 24 lipca i potrwał do poniedziałku 27 lipca. Rozegrano dziewięć spotkań, w tym debiuty beniaminków – Wisły Kraków, Śląska Wrocław i Wieczystej Kraków debiutującej po raz pierwszy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mecz Zagłębie Lubin – Piast Gliwice, rozegrany jako ostatni w poniedziałek, dał tymczasowe prowadzenie w tabeli drużynie z Lubina.
Radomiak Radom 2:1 Wieczysta Kraków
Piątek, 24 lipca, godz. 18:00, 12 074 widzów. Gospodarze objęli prowadzenie w 43. minucie golem Roberto Alvesa, a sześć minut później podwyższyli na 2:0 po trafieniu Jana Grzesika. Beniaminek z Krakowa odpowiedział w 58. minucie za sprawą Stefana Feiertaga, który zapisał się w klubowej historii jako autor pierwszego gola Wieczystej w Ekstraklasie (wcześniejsze trafienie tego samego zawodnika anulowano po analizie VAR z powodu spalonego). W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, obejrzał Mikkel Maigaard z Wieczystej.
Pogoń Szczecin 0:1 Legia Warszawa
Piątek, 24 lipca, godz. 20:30, 20 757 widzów. Do 90. minuty mecz nie miał zwycięzcy, mimo że Legia dwukrotnie trafiała do siatki – oba trafienia Milety Rajovicia zostały anulowane, raz z powodu spalonego, raz po dopatrzeniu się gry ręką. O losach spotkania zdecydowała szósta minuta doliczonego czasu: po długim wrzucie z autu piłkę do bramki wepchnął Zoran Arsenić, debiutujący w barwach warszawskiego klubu.
Jagiellonia Białystok 1:0 Korona Kielce
Sobota, 25 lipca, godz. 14:45, 18 832 widzów. Wyrównane spotkanie rozstrzygnęło się w 89. minucie. Po podaniu Sergia Lozano gola na wagę trzech punktów, a zarazem swojego pierwszego w Ekstraklasie, zdobył słoweński napastnik Nik Prelec, wprowadzony na boisko z ławki rezerwowych.
Górnik Zabrze 2:1 Śląsk Wrocław
Sobota, 25 lipca, godz. 17:30, 25 998 widzów. Beniaminek z Wrocławia objął prowadzenie już w 7. minucie po błędzie zabrzańskiej defensywy – do siatki trafił Przemysław Banaszak. Górnik odrobił straty po przerwie: w 65. minucie strzał Kacpra Urbańskiego do własnej bramki skierował Jehor Macenko, a w 79. minucie zwycięskiego gola dołożył Yvan Ikia Dimi.
Lech Poznań 0:0 Cracovia
Sobota, 25 lipca, godz. 20:15, 31 310 widzów. Broniący tytułu mistrz Polski, mimo przewagi w posiadaniu piłki, nie zdołał przełamać dobrze zorganizowanej defensywy gości. Cracovia stworzyła kilka groźnych sytuacji, między innymi strzał głową Gustava Henriksona, jednak ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W barwach krakowskiego klubu zadebiutował Filip Marchwiński, wypożyczony tydzień wcześniej.
Raków Częstochowa 1:2 Wisła Płock
Niedziela, 26 lipca, godz. 14:45, 5 227 widzów. Wisła Płock objęła prowadzenie w 37. minucie po strzale z woleja Marcina Flisa, a w 49. minucie podwyższyła wynik po błędzie bramkarza gospodarzy Wiktora Żołneczki, którego dośrodkowaniem "ukarał" Žan Rogelj. Kontaktową bramkę na 1:2 zdobył w 68. minucie z rzutu karnego Patryk Makuch. W 80. minucie sędzia pokazał drugą żółtą kartkę kapitanowi Rakowa Franowi Tudorowi, jednak po interwencji VAR decyzję cofnięto.
Widzew Łódź 2:2 Motor Lublin
Niedziela, 26 lipca, godz. 17:30, 17 256 widzów. Spotkanie na chwilę przerwano już w 3. minucie z powodu dużej ilości pirotechniki użytej przez kibiców Widzewa podczas oprawy z motywem feniksa. Na boisku goście z Lublina prowadzili po samobójczym trafieniu Sebastiana Bergiera (13'), łodzianie odpowiedzieli golem Mariusza Fornalczyka (20'), po czym Bergier zamienił na gola rzut karny, dając Widzewowi prowadzenie 2:1 do przerwy. Po zmianie stron, w 49. minucie, wynik na 2:2 ustalił Mbaye N'Diaye. Był to pierwszy mecz Motoru pod wodzą nowego trenera Mariusza Misiury.
Wisła Kraków 2:1 GKS Katowice
Niedziela, 26 lipca, godz. 20:15, 31 344 widzów. Najważniejszy pod względem symbolicznym mecz kolejki – powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy po czterech latach przerwy. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo, choć bramkarz gospodarzy Marcel Łubik musiał interweniować już w 7. i 9. minucie. Po zmianie stron Wisła strzeliła dwie bramki w ciągu czterech minut: w 56. minucie Marko Božić wykorzystał rzut karny za faul na Alanie Urydze, a w 60. minucie głową trafił Jordi Sanchez. Chwilę później Hiszpan miał na koncie drugiego gola, ale sędzia po długiej analizie VAR go anulował. Kontaktową bramkę dla GKS-u zdobył w 79. minucie Szymon Bartlewicz, wykorzystując błąd Urygi w polu karnym. Na trybunach przy ul. Reymonta zasiadł komplet publiczności, w tym zorganizowana grupa kibiców gości – pierwsza od czasu wieloletniego bojkotu stadionu Wisły.
Zagłębie Lubin 2:0 Piast Gliwice
Poniedziałek, 27 lipca, godz. 19:00, 5 316 widzów. Mecz zamykający kolejkę długo nie miał bramkowego rozstrzygnięcia – do przerwy utrzymywał się remis 0:0. Po zmianie stron trener Zagłębia Leszek Ojrzyński wprowadził trzy zmiany, co przyniosło efekt: w 72. minucie po podaniu Mateusza Grzybka gola strzelił Jakub Sypek, a w 86. minucie, po dośrodkowaniu tego samego zawodnika, wynik na 2:0 ustalił główką Marcel Reguła. Dzięki temu zwycięstwu Zagłębie Lubin zostało tymczasowym liderem tabeli po 1. kolejce.
Frekwencja 1. kolejki
Najwyższą frekwencję odnotowano na inauguracyjnym meczu Wisły Kraków z GKS-em Katowice – 31 344 widzów, co minimalnie, o 34 osoby, wyprzedziło spotkanie Lech Poznań – Cracovia (31 310). Kolejne miejsca zajęły mecze: Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław (25 998), Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (20 757), Jagiellonia Białystok – Korona Kielce (18 832), Widzew Łódź – Motor Lublin (17 256), Radomiak Radom – Wieczysta Kraków (12 074), Zagłębie Lubin – Piast Gliwice (5 316) oraz Raków Częstochowa – Wisła Płock (5 227). Łącznie mecze 1. kolejki obejrzało ponad 168 tysięcy widzów, a bilety wyprzedano na sześć z dziewięciu spotkań.
Najciekawsze wątki kolejki
Największym wydarzeniem kolejki był powrót Wisły Kraków do najwyższej klasy rozgrywkowej po czteroletniej przerwie, przypieczętowany zwycięstwem nad GKS-em Katowice przy komplecie publiczności. W 1. kolejce padło też kilka debiutanckich goli w Ekstraklasie – trafili między innymi Stefan Feiertag (Wieczysta Kraków) i Nik Prelec (Jagiellonia Białystok), obaj w decydujących momentach swoich meczów. Zoran Arsenić zdobył gola na wagę trzech punktów w Szczecinie w swoim pierwszym występie w barwach Legii Warszawa, w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Dzięki wygranej w ostatnim meczu kolejki tymczasowym liderem tabeli zostało Zagłębie Lubin. Że względu na oprawę kibicowską na uwagę zasłużył też mecz Widzew – Motor, który został przerwany na kilka minut z powodu intensywnej pirotechniki użytej przez kibiców gospodarzy.