Sezon 2025/26 wszedł w decydującą fazę, a wyścig o Złotą Piłkę nabiera rumieńców. W tym roku rywalizacja jest wyjątkowo otwarta — i po raz pierwszy od wielu lat nie ma jednego, bezdyskusyjnego lidera. Przed nami Liga Mistrzów, finisz ligowy i Mundial w Ameryce Północnej. To właśnie te tygodnie mogą przesądzić o wszystkim.
Harry Kane — forma życia
Na czele rankingów prowadzi Harry Kane z Bayernu Monachium, który w tym sezonie jest w absolutnie fenomenalnej dyspozycji strzeleckiej — 35 bramek dla klubu i reprezentacji w rozgrywkach. W samej Bundeslidze Kane ma już 31 goli w 26 meczach, pozostając na kursie, który może zagrozić rekordowi Roberta Lewandowskiego — 41 bramek w sezonie 2020/21. Anglik jest przy tym kapitanem drużyny narodowej i jednym z głównych kandydatów do tytułu króla strzelców Mundialu. Sam Kane przyznaje wprost: „Złotą Piłkę traktuje się jak nagrodę drużynową — bez wygrania Ligi Mistrzów lub Pucharu Świata szanse są minimalne." Przy tym tempie i przy Bayernie walczącym na wszystkich frontach — Kane jest dziś numerem jeden w stawce.
Michael Olise — objawieniem sezonu?
Michael Olise króluje w tabeli asyst w pięciu czołowych ligach Europy oraz Lidze Mistrzów. Stał się jednym z najgorętszych nazwisk w rozmowach o Złotej Piłce. W Bundeslidze Francuz zanotował już 11 goli i 17 asyst w 25 meczach Bundesliga — liczby, które robią wrażenie jak na 24-latka. Problemem Olise'a pozostaje kwestia przełożenia tej formy na arenę międzynarodową — bez spektakularnego wyniku w Lidze Mistrzów lub z reprezentacją Francji na Mundialu jego statystyki mogą zostać przyćmione przez zawodników grających w dalszych pucharowych rundach. Jeśli jednak Bayern i Francja wyjdą na prostą — Olise może być prawdziwą niespodzianką ceremonii.
Kylian Mbappé — Czy to czas na Złotą Piłkę?
Mbappé prowadzi w klasyfikacji strzelców La Liga, także Ligi Mistrzów. Real Madryt, mimo trudniejszego sezonu pod wodzą Xabiego Alonso oraz Álvaro Arbeloi, wciąż pozostaje w grze o najważniejsze trofea. Francuz jest kapitanem jednej z najmocniejszych drużyn nadchodzącego Mundialu i ma realną szansę stać się najskuteczniejszym strzelcem w historii tego turnieju. Przy 27 latach i czterech golach od pobicia rekordu Klose'a — Mbappé może w jeden turniej zmienić całą swoją historię. Pytanie brzmi, czy Real da mu odpowiednią platformę w kluczowych momentach sezonu.
Erling Haaland — maszyna, która zwolniła?
Haaland, który jeszcze kilka miesięcy temu wyglądał na kandydata do podium, zalicza wyraźnie słabszy okres — zaledwie cztery gole w 16 meczach w 2026 roku. Norweg wciąż posiada atut w postaci Manchesteru City walczącego o tytuły i reprezentacji, która po raz pierwszy od 1998 roku zagra na Mistrzostwach Świata. Haaland miałby już Złotą Piłkę w kieszeni, gdyby nie Messi i jego niezwykły Mundial 2022. Tym razem sam będzie miał szansę skorzystać z podobnej sceny — ale najpierw musi wrócić do najwyższej dyspozycji.
Lamine Yamal — Czy wygra z pozostałymi?
Hiszpan z Barcelony znów jest wśród faworytów — w 13 meczach La Liga zanotował sześć goli i siedem asyst, a na swoich barkach dźwiga ambicje całej Barcelony. Yamal ma 18 lat i wciąż bije rekordy — gdyby wygrał Złotą Piłkę w tym roku, zostałby jej najmłodszym zdobywcą w historii. Przy odrobinie szczęścia i tytule z Barceloną lub sukcesie Hiszpanii na Mundialu — ten scenariusz jest jak najbardziej realny.
Kto wygra?
Na tym etapie rozgrywek odpowiedź pozostaje otwarta. Decydujące momenty nadejdą wiosną i latem — półfinały Ligi Mistrzów i przede wszystkim Mundial w Ameryce Północnej. Kane prowadzi, Olise zachwyca, Mbappé czeka na swój moment. Złota Piłka 2026 będzie jedną z najtrudniejszych do przewidzenia od lat.